foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Przedstawiamy treść listu otwartego, wystosowanego do Jego Ekscelencji Księdza Arcybiskupa Grzegorza Rysia, który jest odpowiedzią na debatę poświęconą tolerancji i otwartości na inne narodowości.

 Reprezentując Stowarzyszenie Obóz Wielkiej Polski pragnę wyrazić podziękowanie za zorganizowanie debaty dla młodzieży na Uniwersytecie Łódzkim, przedstawiającą zakres działalności organizacji pozarządowych niosących wsparcie potrzebującym imigrantom, poszukującym schronienia. Niemniej musi zdumiewać retoryka Waszej Ekscelencji dotyczącej nowej wizji postrzegania imigrantów przez Polaków. Poprzez słowa, aby myśleć o uchodźcach w kategoriach Jezusowych, a więc „byłem przybyszem, a przyjęliście mnie” należałoby pochylić się do kogo w istocie są obecnie kierowane. Należy mieć na uwadze, iż postawa bezwarunkowego przyjmowania do naszej Ojczyzny wszystkich imigrantów, kładzie się cieniem na walki polskie na przestrzeni kilkuset lat z najeźdźcami spod znaku półksiężyca. Analogia taka nie jest bezpodstawna. Zarówno ówczesne imperium jak i niemal cały napływ imigrantów do Europy stanowią wyznawcy Mahometa. Nie jest niczyim wymysłem, iż ludzie ci oficjalnie opowiadają się za ustanowieniem wrogiego nam prawa szariatu. To nie kto inny, jak wyznawcy tej wiary niszczą wszelkie ślady chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie. W Europie Zachodniej tworząc swe enklawy narzucają gospodarzom przestrzeganie nakazów swej wiary. Jest to wojna, nie na armaty i oblężenia twierdz, ale kulturowa.

Ludzie dopóki nie usłyszą huku armat, nie zdają sobie sprawy, że trwa wojna. W tej walce strzały nie padną. Poprzez tak rozumiane miłosierdzie dla wrogich nam wyznawców Mahometa pozwalamy na siew lasu, na którym, gdy przez kilka pokoleń się rozrośnie, cywilizacja łacińska napotka dla siebie stryczek. Nie można mieć tutaj złudzeń. Ludzie ci nie ukrywają tego. Czyż Bóg nie dał nam nie tylko serca do kierowania się nim, ale i rozumu by potrafić roztropnie postępować? Przestawianie hierarchii ważności cnót i obowiązków, sprzedawanie duszy za kromkę chleba nie może być chwalebne. Każdy naród ma prawo tak do swej ziemi jak i do bezpieczeństwa. Roztropny gospodarz nie uchyla drzwi swego domostwa ludziom, którzy wprost żądają zaprowadzenia swego porządku prawnego, religijnego pod groźbą śmierci.

Jego Ekscelencja przytoczył na wspomnianej debacie przykłady polskich emigrantów, jak choćby Fryderyka Chopina, Zygmunta Krasińskiego i innych, z zaznaczeniem wielkiego wkładu jaki mogą wnieść emigranci. To oczywiście prawda, ale przykłady takie zestawione z obecną imigracją z Bliskiego Wschodu oraz Afryki są nie na miejscu i muszą budzić sprzeciw. Wiele wynalazków powstało na emigracji, wiele utworów i dzieł sztuki. Dziwi fakt, iż Jego Ekscelencja nie dostrzegł podstawowej różnicy pomiędzy tymi dwoma schematami emigracji. Polscy emigranci na przestrzeni wieków często zmuszani do wędrówki za chlebem, zawsze poczuwali się do roli gościa tam, gdzie byli przyjmowani. Nie jest naszą naturą roszczeniowa postawa, wymagania czy wreszcie chęci narzucania gospodarzom swej religii, prawa czy mowy. Wędrówki ludów doceniały każdą wyciągniętą dłoń i każdy dach nad głową. Nie jest możliwym porównanie do obecnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, którzy żądają mieszkań, miesięcznych kwot, bezpłatnej opieki medycznej oraz smartfonów. Emigranci o których wspomina Jego Ekscelencja pragnęli dostosować siebie do gospodarzy, a nie na odwrót. Uczyli się obcego sobie języka, kultury, odnosili się z szacunkiem do swych nowych Ojczyzn, pracując na swe utrzymanie. Obecna fala imigracji nie tylko stroni od nauki języka, poznania kultury, ale jest wrogo nastawiona do tych, którzy ich goszczą. Czym można tłumaczyć rozboje, rabunki i gwałty na swych gospodarzach? Polscy królowie wytoczyliby rycerzy, aby siłą odeprzeć takiego wroga z Bogurodzicą na ustach, broniąc nie tylko narodu, lecz i wiary chrześcijańskiej przed niechybną zgubą. Co doprowadza do zupełnego odwrócenia norm postępowania wobec takich zagrożeń? Czy należy potępić naszych ojców, iż krwią heretyków ocalili naszą wiarę i naród, czy może to my daliśmy się omamić fałszywie rozumianej tolerancji? Świat zachodni nawet gdy stanie przed maczetą, która ich zgładzi, do ostatniej chwili będzie krzyczał o tolerancji, wyłącznie na swą zgubę. Czy tego właśnie oczekuje Jego Ekscelencja? Polski naród, który tyle wycierpiał, poznał smak prześladowań, opłakiwał swych synów, nie uciekał ze swej Ojczyzny, nie szukał schronienia, w dodatku roszczeniowo siłą wpraszając się do sąsiadów, ale walczył z najeźdźcami. To nie są imigranci wojenni, kobiety z dziećmi. Jest to wyłącznie emigracja ekonomiczna, a nader wszystko inwazja kulturowa i społeczna. Nie wolno żadnemu narodowi odmówić prawa do poczucia własnego bezpieczeństwa. A koncepcja otwartych drzwi niezależnie od tego, kogo zapraszamy jest ryzykiem... „Człowiek, który ryzykuje byt narodu, jest jak gracz, który siada do zielonego stołu z cudzymi pieniędzmi” - Roman Dmowski.

/-/ Maciej Wydrych

Prezes

Stowarzyszenia Obóz Wielkiej Polski

Większość Żydów nie lubi tego przyznać, że naszym bogiem jest Lucyfer i że jesteśmy jego wybranym narodem. Lucyfer jest ciągle żywy.
Harold Wallace Rosenthal administracyjny asystent senatora Jacob`a Javitz`a - 1967. Fragment wywiadu z 1976 opunlikowanego przez C.H.Weismana w 1992



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej