foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


 24 marca tego roku obchodzić będziemy 224 rocznicę uroczystej przysięgi na wierność Ojczyźnie Tadeusza Kościuszki na krakowskim rynku, która zakończyła się ogłoszeniem aktu powszechnego powstania narodowego przeciwko wrogom Rzeczypospolitej. Kościuszko został wybrany przez spiskowców na wodza i objął funkcję Naczelnika. W Warszawie został rozgromiony rosyjski garnizon, a na Litwie zdobyto Wilno. W Wilnie po raz pierwszy doszło do wykonania wyroków śmierci na targowickich zdrajcach, którego gorącym animatorem był Jakub Jasiński. Insurekcja Kościuszkowska była pierwszym polskim powstaniem narodowym przeciwko Rosji, a następnie przeciwko Prusom, rozpoczęte tak jak już wspominałem wcześniej 24 marca 1794 roku, zakończone 16 listopada 1794 roku. Objęło swym zasięgiem prawie wszystkie dzielnice ówczesnego, kadłubowego i skurczonego państwa polskiego.

Spowodowane zostało II rozbiorem Polski i groźbą kolejnego podziału kraju pozostającego pod rządami targowiczan, faktycznie zaś pod okupacją rosyjską. Zostało przygotowane przez koła patriotyczne w kraju i na emigracji ( między innymi Hugo Kołłątaj i Ignacy Potocki) kierujące rozgałęzionym spiskiem. Powstanie to było ostatnią próbą ratowania państwowości polskiej i jej suwerenności. Hasłem powstania była :"Wolność, całość, niepodległość". Zryw narodowy przyśpieszyła zarządzona przez dowódcę wojsk rosyjskich Igelströma redukcja słabego wojska polskiego aż o 50% i przymusowy werbunek nowych polskich żołnierzy do armii rosyjskiej oraz pruskiej. Często odbywały się także aresztowania wśród warszawskich konspiratorów i sprzysiężonych. Poza szlachtą zaangażowało ono szersze warstwy społeczne: chłopów i mieszczan. Akt ten nadawał Kościuszce tytuł Najwyższego Naczelnika Siły Zbrojnej Narodowej i składał w jego ręce całkowitą władzę dyktatorską. Pod broń powołano mężczyzn w wieku od 18 do 30 roku życia. Udało się zgromadzić ponad sześć tysięcy żołnierzy oraz dwa tysiące chłopskich kosynierów. Pierwszą zwycięską bitwę z wojskami rosyjskimi stoczono 4 kwietnia 1794 roku pod Racławicami. Zwycięstwo to miało olbrzymie znaczenie moralne i propagandowe, co przyśpieszyło wybuch rebelii w innych rejonach Polski- do walki przyłączyły się oddziały m.in. z Lubelszczyzny i zachodniej Galicji.

7 maja 1794 roku w obozie wojskowym pod Połańcem Kościuszko wydał słynny uniwersał, w którym znosił przywiązanie chłopów do ziemi, zapewniał im nieusuwalność z gruntów, a chłopom biorącym udział w powstaniu zmniejszał pańszczyznę. Uniwersał ten był najbardziej prochłopskim dokumentem w I Rzeczypospolitej szlacheckiej. Niestety powstanie trwało zbyt krótko, aby uniwersał ten wykazał jakąś znaczącą skuteczność. Insurekcji kościuszkowskiej większość szlachty nie poparła, uważając Polskę uniwersału połanieckiego za wizję, dla której umierać nie warto! Niestety Ojczyzną dla społeczeństwa szlacheckiego XVIII wieku były przede wszystkim przywileje stanu: elekcja, sejmy, trybunały i pełnia władzy nad ludnością kraju. Znaczna część szlachty podchodziła do życia bardzo egoistycznie, przyzwyczajona była przez wieki do „warunków cieplarnianych”. Patriotyzm szlachty nie był ogólnopolski, narodowy- rozumiała go jako zabezpieczenie interesów własnej grupy. Tak na prawdę w ciągu wielu dekad polska szlachta zwyrodniała, wykoleiła się moralnie i nie raz narzekała oraz miała pretensję, że musi bronić kraju przed wrogiem zewnętrznym. Każdą próbę wzmocnienia władzy królewskiej czy państwowej postrzegała jako bezczelny zamach na własne, "święte" prawa i przywileje gorąco przy tym protestując! Nie chciała dostrzec, że ma również obowiązki wobec państwa polskiego, królów i reszty społeczeństwa. Co było do przewidzenia, w sprawie uniwersału, decyzja ta spotkała się z oporem części szlachty, co zniechęcało chłopów do powstania. Dużą rolę w tym narodowym powstaniu, zwłaszcza w Warszawie, odegrał radykalny lud miejski, popierający program jakobinów. Pod jego naciskiem stracono 9 maja w stolicy czterech czołowych zdrajców. 10 maja 1794 roku powstała Rada Najwyższa Narodowa- centralna władza cywilna ustanowiona przez Kościuszkę będąca kolegialnym organem wykonawczym jego decyzji. Rada Najwyższa Narodowa była rządem powstańczym z Hugo Kołłątajem na czele. Dopóki powstańcy walczyli tylko z Rosją, to były małe szanse na militarne powodzenie powstania. Kiedy jednak Prusy przyłączyły się do wojny i wbiły nóż w plecy bohatersko walczącym polskim oraz litewskim patriotom sytuacja militarno- polityczna Rzeczypospolitej stała się beznadziejna i tragiczna. 6 czerwca 1794 roku pod Szczękocinami Polacy ponieśli klęskę z przeważającymi wojskami rosyjsko- pruskimi. W tym samym czasie został zdobyty także ważny Kraków, w którym perfidni Prusacy zrabowali i przetopili insygnia koronacyjne polskich królów! 10 października 1794 roku pod wsią Maciejowice doszło do kolejnej bitwy z Rosjanami, która zakończyła się kolejną klęską powstańców, a naczelnik dostał się do niewoli. Klęska spowodowała załamanie morale oraz wzrost defetyzmu w obozie powstańczym. Nowym naczelnikiem powstania został Tomasz Wawrzecki- zwolennik kompromisu z Rosjanami, który był już niemożliwy do zrealizowania. 5 listopada pod naporem licznych wojsk rosyjskich skapitulowała Warszawa. Wycofująca się armia powstańcza stopniowo ulegała rozkładowi, a jej dowódcy trafiali do niewoli. 16 listopada 1794 roku pod Radoszycami nastąpiło rozwiązanie oddziałów powstańczych oznaczające koniec insurekcji i de facto "finis Poloniae".  24 października 1795 roku Prusy, Rosja i Austria dokonały trzeciego, ostatniego w tym wieku rozbioru Polski. I Rzeczypospolita po niespotykanej dotąd w Europie agresji i zaborczości sąsiadów zniknęła z mapy Europy aż na 123 lata. Cała dzisiejsza, współczesna historiografia polska jest słusznego zdania, że powstanie to było potrzebne i konieczne. Moim zdaniem dopiero Powstanie Styczniowe 1863- 1864 roku było szkodliwe i niepotrzebne. Polacy po jego brutalnym stłumieniu ponieśli ogromne straty wszelkiego rodzaju. Można było jedynie uniknąć pewnych błędów podczas insurekcji kościuszkowskiej, które popełniono, ale słabego, rozszarpanego i kadłubowego państwa polskiego i tak nie udałoby się ocalić. Realnie państwo polskie zaczęło wegetować już w połowie XVII wieku podczas wielu obronnych wojen. Jedynym europejskim państwem, który nie przyjął do wiadomości rozbiorów Rzeczypospolitej i otwarcie je potępił jako brutalny środek rozwiązywania problemów międzypaństwowych była Turcja. Tragiczne losy państwa i narodu polskiego powinny być dla nas Polaków poważnym ostrzeżeniem oraz nauką na przyszłość. Trzeba wreszcie zacząć wyciągać logiczne wnioski z raz popełnionych błędów.

Wojciech Jurczyk

Komentarze obsługiwane przez CComment

Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzmię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka z Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.
Donald Tusk miesięcznik ZNAK nr.11-12, 1987r.



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej