foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


 

78 lat temu w dniach 20-21 czerwca 1940 roku miała miejsce największa egzekucja w Palmirach w ramach Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej (Akcji AB). Była to największa spośród 21 egzekucji, jakich nazistowscy Niemcy dopuścili się w Palmirach od grudnia 1939 roku, do lipca 1941 roku. Palmiry w Puszczy Kampinowskiej są symbolicznym miejscem kaźni i eksterminacji Polaków i Żydów.

Miejsce nosi nazwę od  wsi, przez którą przejeżdżały transporty z więźniami. Wcześniej znajdowała się tam składnica amunicyjna twierdzy modlińskiej. Bestialska zbrodnia była wymierzona w przedstawicieli inteligencji polskiej i wybitne jednostki życia publicznego. Wśród rozstrzelanych byli prawnicy, nauczyciele, lekarze, działacze społeczni i polityczni. Akcja AB była precyzyjną oraz drobiazgowo przygotowaną operacją niemiecką przeciwko znienawidzonemu narodowi polskiemu. W ramach akcji, prowadzonej w dystryktach: warszawskim, krakowskim, radomskim i lubelskim zginęło ponad 7 tysięcy Polaków. Po latach Akcję AB ocenia się jako mord, który był de facto ludobójstwem, ponieważ był wymierzony w konkretną warstwę społeczną i miał na celu fizyczną eliminację i eksterminację tej grupy. Wśród bardzo wielu zbrodni niemieckich, najbardziej znaną były masowe egzekucje w Palmirach. W tej podwarszawskiej wsi, położonej w pobliżu Puszczy Kampinowskiej, niemieccy oprawcy wymordowali około dwóch tysięcy obywateli naszego zmasakrowanego kraju, których dowożono tam z warszawskich więzień i aresztów. Jest to jeden z najbardziej znanych symboli martyrologii polskiej inteligencji i powinien być porównywany z Katyniem.

Masowe aresztowania w Warszawie związane z Akcją AB zaczęły się gwałtownie zwiększać w marcu 1940 roku. Informował o tym pułkownik Stefan Rowecki- "Grot" w kilkunastu raportach wysyłanych do polskich władz w Londynie. Wśród zatrzymanych przez niemieckie służby byli lekarze, prawnicy, duchowni oraz działacze społeczni i polityczni. Pierwsze zbrodnie związane z perfidną Akcją AB miały miejsce 14 czerwca 1940 roku- zastrzelono wówczas około 50 osób. Kilka dni później przeprowadzono największą egzekucję w ramach akcji. Podczas egzekucji więźniom zawiązywano oczy, a następnie strzelano do nich z broni maszynowej z bliskiej odległości. Zwłoki umieszczano w wielkich dołach, które potem zasypywano, maskowano i przykrywano mchem. Niemcy starali się o zachowanie miejsca kaźni w pełnej tajemnicy, tak jak Sowieci zrobili z Katyniem. W nocy z 20 na 21 czerwca, do podwarszawskich Palmir dotarł transport około 400 osób- więźniów owianego straszną legendą Pawiaka, którzy następnie zostali rozstrzelani. Wśród niewinnych ofiar Niemców, znalazł się Janusz Kusociński- wielka legenda polskiej lekkoatletyki w biegach średnich i długich. Kusociński był wielokrotnym medalistą Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw Europy, a także znakomitym rekordzistą kraju. Jak już pisałem wcześniej- wśród zamordowanych było wielu wybitnych Polaków, między innymi marszałek Sejmu RP i działacz ruchu ludowego Maciej Rataj, przedwojenny wiceprezydent Warszawy- inżynier Jan Pohoski, ksiądz, poseł na Sejm RP i publicysta Marceli Nowakowski, a także kilku endeków i działaczy Stronnictwa Narodowego jak choćby Stanisław Piasecki- pisarz, publicysta, krytyk literacki i założyciel narodowego tygodnika- "Prosto z mostu". Za zbrodnie na narodzie polskim i w Palmirach odpowiadał w pierwszej linii Ludwig Fischer jako gubernator dystryktu warszawskiego. W 1947 roku został on skazany na karę śmierci przez Najwyższy Trybunał Narodowy. Poza tym dużą odpowiedzialność w czasie dokonywania tych przerażających zbrodni ponosił Paul Moder jako dowódca SS i Policji. Nie udało się go postawić przed sądem, ponieważ zginął na froncie wschodnim w 1942 roku. Poza nimi, znaczny ciężar odpowiedzialności spadł także na Josefa Meisingera, który w czasie egzekucji w ramach Akcji AB, był komendantem niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w okupowanej Warszawie. Szerszą odpowiedzialność za całokształt Akcji AB, ponoszą w pierwszej kolejności: Hans Frank- generalny gubernator, Friedrich Wilhelm Krüger- dowódca SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie będącym tak na prawdę umieralnią dla Polaków, oraz Bruno Streckenbach- sadystyczny oficer SS. Friedrich Krüger popełnił samobójstwo w 1945 roku, po tym jak dostał się do niewoli a "tysiącletnia Rzesza Niemiecka" kończyła swój przerażający żywot. Bruno Streckenbach został pojmany przez wojska sowieckie w 1945 roku, a następnie w 1952 roku został skazany na 25 lat ciężkich robót. Niestety trzy lata później objęła go amnestia i został przekazany do Republiki Federalnej Niemiec. Główny winny- wielki kat narodu polskiego Hans Frank został postawiony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Wśród wielu zarzutów pojawił się również ten dotyczący ogromnej odpowiedzialności za haniebną Akcję AB. Trybunał słusznie uznał go winnym zbrodni i skazał na najwyższy wymiar kary- karę śmierci. Wyrok wykonano 16 października 1946 roku. Delegatem Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, który przybył na miejsce ekshumacji w maju 1946 roku, był Szwajcar- doktor Emil Bösch. Powiedział potem, że "wstrząsające dowody martyrologii Polski, jakich był świadkiem w Palmirach, przekraczają wszystkie jego dotychczasowe wyobrażenia o zbrodniach niemieckich"! W 1948 roku na terenie, gdzie wykonywano egzekucje, utworzono Cmentarz- Mauzoleum Martyrologii i Męczeństwa Narodu Polskiego w Palmirach. W tym ponurym i przerażającym miejscu pochowano około 2200- 2500 ofiar masowych, licznych mordów dokonywanych przez "miłujących pokój" Niemców. W 2011 roku zostało otwarte nowe Muzeum- Miejsce Pamięci Palmiry, które przybrało postać surowego budynku z betonu i szkła wkomponowanego w las kampinoski. Znajduje się w nim stała ekspozycja, upamiętniająca egzekucje przeprowadzone przez zwyrodnialców niemieckich w latach 1939- 1943 w Puszczy Kampinoskiej. Co bardzo przykre i niebezpieczne dla polskiej racji stanu na Zachodzie od bardzo wielu lat następuje proces wybielania i pomniejszania zbrodni niemieckich oraz przerzucanie go na mitycznych nazistów i hitlerowców, tak jakby nie byli oni Niemcami! Za parę dekad w wyniku totalnej ignorancji, zakłamania i złej woli Zachodu, to Polacy zostaną uznani za głównych winnych sprawstwa i hekatomby ofiar II wojny światowej i holocaustu na narodzie żydowskim! Już dziś jesteśmy uważani za współwinnych holocaustu przez bezczelne, pazerne i roszczeniowe środowiska żydowskie. Polityka oraz narracja historyczna Niemiec od zakończenia wojny do dziś, jest nastawiona na relatywizację koszmarnych skutków II wojny światowej. My polscy nacjonaliści mówimy zdecydowane i radykalne „nie” niemieckiemu, zachodnioeuropejskiemu, amerykańskiemu i żydowskiemu relatywizmowi.

Wojciech Jurczyk

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Żydzi są bardzo samolubni. Nie obchodzi ich ilu Estończyków, Łotyszy, Polaków, Jugosłowian czy Greków zostało zamordowanych lub wysiedlonych, liczą się tylko Żydzi których należy szczególnie traktować. Dajcie im fizyczną, finansową lub polityczną siłę a natychmiast zapominają jak ich traktowano i postępują w podobny sposób wobec innych.
Harry Truman prezydent USA



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej