foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


W tym roku obchodzimy 193 rocznicę urodzin Romualda Traugutta - generała i ostatniego przywódcy Powstania Styczniowego. Traugutt urodził się 16 stycznia 1826 roku w Szostakowie na terenie Imperium Rosyjskiego, a dzisiejszej zachodniej Białorusi w guberni grodzieńskiej, w niezamożnej rodzinie szlacheckiej. Największy wpływ na jego wychowanie miała babcia Justyna Błocka, od najmłodszych lat wpajająca ukochanemu wnukowi wartości narodowe i patriotyczne. Po ukończeniu w 1842 roku nauki w gimnazjum w Świsłoczy próbował dostać się na trudne studia w Instytucie Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu, jednak nie został przyjęty. Wybrał więc karierę wojskową i w 1845 roku rozpoczął edukację w szkole oficerskiej w Żelechowie.

Podczas Wiosny Ludów w 1849 roku, jako oficer armii rosyjskiej dowodzący batalionem saperów, brał udział w tłumieniu powstania węgierskiego, za co otrzymał od Rosjan Order świętej Anny, mieszkanie i gratyfikację finansową. Po zakończeniu działań zbrojnych powrócił do Królestwa Polskiego. Na przełomie lat 1859 i 1860 przeżył rodzinną tragedię. Nagła śmierć dotknęła jego żonę oraz dwójkę dzieci. Po tych tragicznych wydarzeniach przeżył głębokie załamanie nerwowe. W 1862 roku zrezygnował ze służby wojskowej, kończąc ją w stopniu podpułkownika. U progu wybuchu Powstania Styczniowego był on przeciwny walce zbrojnej, opowiadając się za pokojowymi, legalistycznymi działaniami zmierzającymi do przywrócenia autonomii Królestwa Polskiego. Po wybuchu powstania na Litwie odmówił objęcia dowództwa nad lokalnymi oddziałami zdając sobie sprawę z ogromnej dysproporcji sił między Rosjanami a Polakami. Zmienił zdanie w kwietniu 1863 roku stając na czele oddziału sformowanego pod Kobryniem na Polesiu. W sierpniu 1863 roku opuścił swoich żołnierzy i udał się do Warszawy, gdzie oddał się do dyspozycji Wydziału Wojny tajnego Rządu Narodowego. 15 sierpnia mianowano oraz awansowano go generałem i wysłano do Paryża, gdzie bez powodzenia zabiegał o francuskie wsparcie dla powstania. Po powrocie do kraju 17 października 1863 roku przyjął funkcję dyktatora powstania, posługując się fałszywym nazwiskiem Michał Czarnecki. Niestety, funkcję dyktatora powstania otrzymał zbyt późno żeby mógł realnie zmienić losy rebelii na korzyść polskich konspiratorów, spiskowców i patriotów. Jako samodzielny przywódca podjął szereg zdecydowanych oraz odważnych działań i kroków. Odsunął od władzy grupę nieudolnych polityków i dowódców, zreorganizował struktury administracyjne i wojskowe polskiego podziemnego państwa. Dążył do przekształcenia luźnych i rozproszonych oddziałów partyzanckich w regularne wojsko, wprowadzając jego jednolitą organizację. Planując na wiosnę 1864 roku pospolite ruszenie, starał się pozyskać dla powstania masowe rzesze chłopów, nadzorując wcielanie w życie wcześniejszych postanowień Rządu Narodowego o ich powszechnym uwłaszczeniu. Niestety, polska szlachta i ziemiaństwo przegrała licytację o uwłaszczeniu chłopów z szybko reagującym caratem. Szukając poparcia dla sprawy polskiej, prowadził działania dyplomatyczne na Zachodzie Europy oraz nawiązał kontakty z ruchami rewolucyjnymi na Węgrzech i we Włoszech. Z początkiem 1864 roku powstanie zaczęło słabnąć, narastała apatia, przygnębienie i brak wiary w zwycięstwo. Wzrosła też skuteczność carskich służb śledczych (ochrany), które aresztowały kolejnych członków Rządu Narodowego. Zagrożony aresztowaniem Traugutt nie zrezygnował jednak z dalszego przywództwa w powstaniu, choć mógł bezpiecznie wyjechać na zachód Europy, by uniknąć aresztowania, brutalnego procesu, osobistych represji i ostatecznej śmierci, która niestety nastąpiła. Zadenuncjowany przez Żyda Artura Goldmana, którego złamano na śledztwie; Traugutt został zatrzymany i aresztowany 11 kwietnia o drugiej nad ranem w swojej warszawskiej kwaterze. Początkowo wieziono go na Pawiaku, a następnie przewieziono do Cytadeli Warszawskiej, która była ciężkim więzieniem dla przedstawicieli polskich dążeń niepodległościowych. Podczas ciężkiego śledztwa w którym go bito, próbowano wydobyć z niego informacje dotyczące dowództwa powstania, jego władz i pieniędzy, jednak nie wydał nikogo! Postanowieniem sądu polowego z dnia 19 lipca 1864 roku został zdegradowany do szeregowca jako zdrajca i skazany przez Rosjan na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano na terenie Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 roku. Zanim powieszono skazańców, Traugutt zdążył ucałować święty krzyż. Wraz z dyktatorem powstania stracono jego bliskich współpracowników: Józefa Toczyskiego, Rafała Krajewskiego, Jana Jeziorańskiego oraz Romana Żulińskiego. Publiczną egzekucję obserwowało około 30 tysięcy warszawiaków modlących się i śpiewających "Święty Boże". Egzekucję osłaniały regularne oddziały rosyjskiego wojska wprowadzone na wypadek, gdyby Polakom przyszło do głowy odbijać skazańców. Mimo ostatecznej klęski Powstania Styczniowego Romuald Traugutt był moralnym zwycięzcą. Zdołał wydźwignąć powstanie z poważnego kryzysu i robił, co tylko mógł by przedłużyć jego trwanie. Jeśli chodzi o poglądy polityczne ostatniego dyktatora i przywódcy tego powstania, to na pewno sytuowały się one bliżej "białych" niż radykalnych "czerwonych". Nie szczędził on własnej reputacji, zdrowia, a w konsekwencji i życia w walce o suwerenną i wolną Ojczyznę. Swym zaangażowaniem, ideowością i poświęceniem dawał przykład innym. Dzięki jego talentowi organizacyjnemu i dowódczemu oraz konsekwencji w działaniu ożywił podupadający ruch powstańczy. Starał się wcielić w życie rozsądne projekty oraz pomysły i choć nie do końca mu się to udało, pozostanie żywym symbolem niezłomności oraz walki polskiego narodu do samego końca. Po bohaterskiej śmierci Romuald Traugutt był otoczony kultem oraz czcią jako wzór patriotyzmu, autentycznego poświęcenia dla Ojczyzny i męstwa. Podjęto starania w Watykanie o jego beatyfikację jako symbolu męczeństwa dla umęczonej Polski. W trakcie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej popierał je prymas Tysiąclecia - kardynał Stefan Wyszyński. Jak już pisałem wcześniej Traugutt został powieszony w Warszawie 5 sierpnia 1864 roku, przeżył zaledwie 38 lat. Cztery dni później 9 sierpnia tego samego roku w Warszawie przyszedł na świat człowiek, który całe swoje życie poświęci sprawie polskiej. Mowa jest tu oczywiście o Romanie Dmowskim. Ostateczny cel Dmowskiego jakim było zjednoczenie wszystkich ziem polskich z trzech zaborów i odzyskanie niepodległości przez Polskę zostało zrealizowane dopiero 28 czerwca 1919 roku w Paryżu przez zwycięski Traktat Wersalski. Nastąpiła klasyczna wymiana pokoleń - jeden wielki polski patriota został zamordowany przez wrogów, za dążenie do zrzucenia kajdanów niewoli a drugi się narodził i dużą część swojego życia będzie dyplomatycznie zabiegać o odzyskanie niepodległości. "GLORIA VICTIS"

Wojciech Jurczyk

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Rzeczy niemożliwych jest o wiele mniej, niż nam się zdaje - trzeba tylko mocno chcieć, wytrwale zdążać do celu i całą energię oddać na jego osiągnięcie.
Roman Dmowski



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej