foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Urodził się 11 października 1904r. w biednej chłopskiej rodzinie we wsi Wołoszyny w powiecie niżańskim. Sprawami narodowymi zainteresował się prawdopodobnie dzięki gimnazjalnemu katechecie. Po zdaniu matury w gimnazjum w Nisku rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Na swoje utrzymanie zarabiał udzielając korepetycji dla bogatej młodzieży.

Wstąpił do Młodzieży Wszechpolskiej. Podjął również działalność w Straży Narodowej, której celem było zapobieganie anarchii szerzonej przez siły wrogie Polsce. Po zamachu majowym został aktywnym członkiem Obozu Wielkiej Polski. Po trzech latach studiów w Krakowie przeniósł się na Uniwersytet Warszawski, gdzie ukończył wydział prawny.

 

Przygoda Jana Chudzika z wielką polityką rozpoczęła się w 1929 r., kiedy przy poparciu Tadeusza Bieleckiego – jednego z najwybitniejszych działaczy narodowych w Drugiej Rzeczpospolitej – został sekretarzem prezesa endecji Romana Dmowskiego w Chludowie pod Poznaniem. Codzienna praca i przebywanie z Dmowskim ugruntowały Jana Chudzika w obranej drodze służby na rzecz Wielkiej Polski.

 

Służbę wojskową ukończył w szkole lotniczej w Dęblinie ze stopniem porucznika lotnictwa. Następnie rozpoczął aplikację notarialną w Brzozowie. Został też kierownikiem Sekcji Młodych Stronnictwa Narodowego.

 

W siedzibie Stronnictwa Narodowego Chudzik razem z powiatowym prezesem Stronnictwa Narodowego majorem Władysławem Owocem udzielali bezpłatnych porad prawnych. W ten sposób uzyskali aprobatę i uznanie społeczności lokalnej. Bezinteresowna działalność członków Stronnictwa Narodowego dla mieszkańców ziemi brzozowskiej zaowocowała powstaniem w terenie szerokiej struktury organizacji. Rosnąca liczebność Stronnictwa Narodowego w powiecie brzozowskim obudziła czujność władz sanacyjnych. Władze lokalne prawdopodobnie na polecenie swoich zwierzchników postanowiły dokonać zabójstwa prezesa powiatowego Stronnictwa Narodowego Władysława Owoca. Do tego nikczemnego czynu pod groźbą usunięcia z posady zmusili pracownika Komunalnej Kasy Oszczędności w Brzozowie Romana Jajko. Zamach na życie Owoca został przeprowadzony w nocy 14 maja 1933r. Zamachowiec zranił majora Owoca, natomiast idącego z nim ulicą Jana Chudzika ranił śmiertelnie strzałem w kręgosłup.
W wyniku prowadzonego śledztwa, a później procesu w Sanoku, sąd 26 września 1933r. skazał zabójcę Romana Jajko na 2 lata pozbawienia wolności, posterunkowego służby śledczej Stefana Stankiewicza na 2,5 roku więzienia i powiatowego komisarza Policji Państwowej w Brzozowie Bolesława Drewińskiego na 5 lat pozbawienia wolności.
Zamach na kierownictwo powiatowego Stronnictwa Narodowego, a później proces w Sanoku, były głośne w całym kraju. Ta zbrodnia wstrząsnęła opinią publiczną. Podczas procesu sala sądowa była wypełniona po brzegi, a w czasie ogłaszania wyroku przed budynkiem sanockiego sądu zgromadził się wielki tłum ludzi.
W ostatniej drodze na brzozowski cmentarz śp. Janowi Chudzikowi towarzyszyło kilka tysięcy osób.
Jednak na tym nie kończy się pasmo dramatycznych wydarzeń. W dniu pogrzebu jego żona Janina Chudzik urodziła drugie dziecko. Pani Janina wskutek przeżyć związanych ze śmiercią męża, załamania i głębokiej depresji zmarła 15 czerwca 1938r. Jeszcze wcześniej, bo w 1935r.w więzieniu w Łomży zmarł komisarz policji Bolesław Drewiński. Z zachowanych listów wynika, że został zamordowany na polecenie władz sanacyjnych. Taki sam los spotkał lwowskiego adwokata dr Głuszkiewicza, który był obrońcą Drewińskiego w procesie sanockim.

Tak oto w okresie międzywojennym, wychwalany obecnie przez tak zwaną prawicę i postkomunistów, obóz Józefa Piłsudskiego mordował działaczy endecji, a później tuszował dokonywane zbrodnie.
Ofiara z życia Jana Chudzika nie pójdzie w zapomnienie. Zasiane przez niego przed wojną ziarno budowy Wielkiej Polski zaczyna obecnie wydawać plony w postaci odradzającego się ruchu narodowego w Polsce i na podkarpaciu.
Autor: Grzegorz Gościński

Komentarze obsługiwane przez CComment

Żydzi są najinteligentniejszym narodem na świecie, więc jeśli jest dla nich korzystne zmienić nazwisko, czynią to. To jest wszystko na ten temat. Oni mieszają się z waszym społeczeństwem, które jest zupełnie skorumpowane, więc gdy to jest korzystne dla Żydów głupi goj nie zdaje sobie sprawy z tego, że ci Żydzi, którzy mają nie-żydowskie nazwiska są Żydami.
Harold Wallace Rosenthal administracyjny asystent senatora Jacob`a Javitz`a - 1967