Ostatnia akcja środowisk kresowych zakończyła się powodzeniem. 10 września 2011r. Kresowiacy zaznaczyli swoją obecność pod Pałacem Prezydenckim gdzie pikietowali na środku placu przez cały dzień. Obóz Wielkiej Polski włączył się aktywnie w zapowiadaną inicjatywę. Wspólnie przygotowano petycję do prezesa PiS. Zarejestrowano zgromadzenie, przygotowano ulotki i wyprowadzono transparenty. Nasi działacze uczestniczyli w całodniowym proteście kolportując wspólnie z Kresowiakami tysiące ulotek.


Poranna próba wręczenia petycji prezesowi PiS nie powiodła się. Dokument został wieczorem przekazany na ręce posła dr Artura Górskiego, który zobowiązał się przekazać sprawę Jarosławowi Kaczyńskiemu. 13 września przekazaliśmy kopię petycji do biura Prezesa PiS.

Przemawiał ks. Isakowicz-Zalewski, który jest nieocenionym znawcą problematyki mordów na Kresach. W każdej porze dnia protest cieszył się zainteresowaniem kilkudziesięciu osób.
Poniżej prezentujemy materiały z miejsca zdarzenia: wypowiedzi ks. Isakowicza-Zalewskigo oraz relację autorstwa Zdzisława Koguciuka, znanego działacza kresowego wraz ze zdjęciami.

 

 

Relacja z protestu pod Pałacem Prezydenckim

 

      Protest rozpoczął się przed Pałacem Prezydenckim po zakończeniu Mszy św. w kościele seminaryjnym na Krakowskim Przedmieściu w intencji ofiar tragedii smoleńskiej. Przed Pałacem Prezydenckim z lewej strony został ułożony dużymi literami napis następującej treści „Prezydencie Polski ! Nie wolno upamiętniać zbrodniarzy w Sahyniu - Kresowianie” i tuż za napisem, jakoby w obronie Majestatu Prezydenta Polski, postawiona została Polska flaga. W tym miejscu przechodzący Krakowskiem Przedmieściem przechodnie przystawali nie mogąc pojąć jak Prezydent Polski może coś takiego dokonać. Szczególnie uderzające było dla powyższych pojęcie, iż Prezydent Polski ma zamiar upamiętnić zbrodniarzy i to zbrodniarzy Polaków. Dlatego też przez cały dzień była potrzeba tłumaczenie tego pojęcia, iż Prezydent Polski powinien stać na straży obrony Polskiej racji stanu, stać na straży obrony godności Polaków a ON zamierza na Polskiej ziemi w Sahryniu, k/ Hrubieszowa upamiętnić zbrodniarzy z Ukraińskiej Powstańczej Armii - Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i SS Galizien, którzy wyjątkowo bestialsko wymordowali około 150 tyś obywateli narodowości Polskiej na Kresach Wschodnich, gdzie w większości były to niemowlęta, dzieci, kobiety oraz starcy.

         Rozdawane były ulotki w formie „Oświadczenia w sprawie poniżenia godności pamięci żołnierzy AK i BCh oraz ich dowódcy, por. Zenona Jachymka PS. Wiktor” podpisanego przez Prezesa Światowego Związku Żołnierzy AK Okręg Zamość tłumaczące, co wydarzyło się w Sahryniu. Rozdawana było również ulotka przedstawiająca moje starania o upamiętnienie ofiar zbrodni dokonanej przez UPA – OUN 30 sierpnia 1943 r w Jankowcach. Ukazałem poprzez załączone pismo Wołyńskiej Państwowej Administracji Obwodowej jak władza Ukraińska rozpatruje wnioski o upamiętnienia na Ukrainie - gdzie po 6 latach starań oprócz steku pism nie uzyskano żadnego konsensusu. Ofiary zbrodni UPA-OUN leżą do dziś dnia w dołach śmierci bez symbolicznego krzyża na Ukrainie a katom stawia się pomniki w Polsce, a Polski Prezydent zamierza uroczyście ten pomnik odsłonić w Sahryniu. Wracam na Krakowskie Przedmieście pod Pałac Prezydencki gdzie rozdano ponad 1000 ulotek o powyższej treści i można postawić następujący wniosek po spotkaniu z tyloma, niekiedy, bardzo ciekawymi ludźmi.

       Po pierwsze wielu Polaków nie wie, co to były zbrodnie nacjonalistów ukraińskich UPA-OUN na kresach wschodnich dokonane na obywatelach narodowości Polskiej. Śmiem twierdzić po sondzie pod Pałacem Prezydenckim, iż młodzież w wieku do lat 25 w 80% nie wie, co to jest UPA-OUN i jakich potwornych zbrodni dopuścili się na Polakach - moje ukazanie tych zbrodni kwitowane były z niedowierzaniem, że coś takiego mogło mieć miejsce. Natomiast pozostałe 20% młodzieży wiedziały o zbrodniach UPA-OUN z przekazu rodzinnego stąd wnioskuję, że dziadkowie mogli pochodzić z kresów. Spotkaliśmy również studentkę z Hrubieszowa, która rozjaśniła oblicza naszej twarzy, bo wiedziała, co się wydarzyło w miejscowości Sahryń i czego dokonywali bandyci UPA-OUN. Z wielką przykrością stwierdzam, że 30% osób starszych tzn. powyżej lat 50 nie potrafi nic powiedzieć o zbrodniach UPA-OUN na kresach wschodnich a słysząc od nas o tych potwornościach najczęściej nie przyjmowali tego do wiadomości.

        Rozdawane były również ulotki przechodniom zagranicznym, którzy bardzo się interesowali istotą tego protestu a mianowicie mieliśmy kontakt z przedstawicielami takich państw jak Hiszpania, Niemcy, Szwajcaria, Chorwacja, Rosja, Ukraina a nawet przedstawicielka Australii. Po przedstawieniu istoty rzeczy, iż Prezydent Polski zamierza upamiętnić (tłumaczone to było, jako odsłonić monument) zbrodniarzom i to zbrodniarzom Polaków najczęściej otrzymywaliśmy odpowiedz – to jakiego wybraliście Prezydenta?. Czas na tych spotkaniach z ludźmi bardzo szybko płynął. O godzinie 15. przybyła do nas ponad 50. osobowa reprezentacja środowisk kresowian z całej Polski uczestnicząca w obradach Komitetu Honorowego i Organizacyjnego obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA w latach 1939-1947. Na wstępie podziękowałem wszystkim za przybycie, którzy swoją obecnością postanowili zamanifestować pod Pałacem Prezydenckim przed upokorzeniem Polaków przez Prezydenta Polski poprzez zrównaniu ofiar z bandytami - i stanęli w obronie pamięci Największych synów i córek, którzy oddali życie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na Kresach Wschodnich. Poprosiłem o zabranie głosu największego orędownika sprawy upamiętnienia ofiar ludobójstwa UPA – OUN ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Następnie zabrałem głos, gdzie w krótkich słowach przywołałem miejsce ekshumacji kobiet i dzieci, w której wziąłem udział w odległym od Ostrówek około 5 km. Przywołałem to miejsce i te niewinne dzieci pod Pałacem Prezydenckim ku przestrodze, ku opamiętaniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nadmieniłem, że w tej mogile na ogólną liczbę 261 zidentyfikowanych znajdowało się 96 dzieci do lat 6 i był to obraz, który nie zapomnę do końca życia. Po tych dzieciach nie zostało prawie nic, ponieważ był to teren podmokły i kości zostały rozłożone, jedynie co pozostało to koraliki dziewczęce i medaliki. Dlatego nie mogło mnie dzisiaj zabraknąć tutaj, aby prosić Prezydenta Polski, aby nie dokonywał tego haniebnego zrównania ofiar z katami, wszak płacz tych niewinnych dzieci będzie słychać w tym Pałacu. Kiedy wracam myślą do tego grobu dzieci jest aż nieprawdopodobne, że ich życia jest w rękach Prezydenta Polski warte tyle, co życie zbrodniarzy z UPA-OUN.


         Dalsza część protestu odbywała się z udziałem kilkunastu uczestników w/w obrad, którzy mieli odjazdy z Warszawy w późnych godzinach nocnych. Do naszej grupy środowisk kresowych w tym czasie dołączył dr Eugeniusz Sendecki – redaktor Telewizji Narodowej na YouTube, który przeprowadził nagranie ze mną do swojego medium i udzielał wszelkiego poparcia, kiedy był przy mikrofonie środowisku kresowian, które upomina się o prawdę o ludobójstwie UPA-OUN. Nadmienił również, iż dowódca AK porucznik Zenon Jachymek ps. Wiktor posiadał związki rodzinne z jego rodziną i przedstawił nam bliżej koligacje rodzinne. Zbliżała się godzina 20. wszystkie ulotki, które posiadaliśmy, zostały rozdane. Oczekujemy na przybycie Marszu Pamięci, który po zakończonej Mszy św. udaje się z archikatedry pod Pałac Prezydencki. I wówczas jakoby na zakończenie naszego protestu i jakoby uwieńczeniem tego trudu podszedł do nas mężczyzna w wieku ponad 30 lat mówiący łamaną Polszczyzna przedstawił się, iż mieszka w Sankt Petersburgu, ale pochodzi z Odessy. Przyjechał on specjalnie na obrady Komitetu Honorowego i Organizacyjnego obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA oraz na nasz protest. Powiedział, iż jego zainteresowanie tym tematem wzbudziło się na centralnym placu Kijowa, Majdanie Niepodległości, gdzie w 2004 roku doszło do masowych protestów, które przerodziły się w pomarańczową rewolucję. Wówczas zadał sobie trud odpowiedzenia na pytanie, kim byli jego przywódcy i bohaterzy Ukrainy i tak drążąc ten temat trafił na potworne zbrodnie UPA-OUN. Nie muszę przedstawiać że postawa tego człowieka, Ukraińca, rzuca światło pozytywne na słowa, które głosi ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. „Polska i Ukraina - przyjaźń i pojednanie, Juszczenko, Bandera, OUN-UPA i SS Galizien - hańba i potępienie” Postawa tego człowieka daje nadzieję, że jeżeli władza na Ukrainie pozwoli dojść takim ludziom do głosu nasze stosunki międzynarodowe z Ukrainą będą opierać się na prawdzie.

        Marsz Pamięci z archikatedry przybył pod Pałac Prezydencki. Następuje krótkie przemówienie Prezesa Jarosław Kaczyńskiego, ale moim dopełnieniem całego dzisiejszego dnia jest wręczenie pytań kresowian Prezesowi PiS. Wszak potomkowie Kresów i ich rodziny w związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi chcą dokonać świadomego aktu wyborczego i chcą wiedzieć jak zostaną potraktowani po wygraniu tych wyborów przez prezesa PiS. Pytania zostały ostatecznie złożone na ręce posła PiS na Sejm RP dr Artura Górskiego, który obiecał nadać bieg powyższej sprawie. I tym akcentem zakończył się Protest w obronie pamięci ofiar zbrodni UPA-OUN i SS Galizien.
Zdzisław Koguciuk