foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Dnia 27 września 2011r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa, którą założył Jan Kobylański przeciwko szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu. Przedmiotem procesu o ochronę dóbr osobistych są stwierdzenia z wywiadu pt. „Strefa zdekomunizowana”, gdzie powód został nazwany „antysemitą i typem spod ciemnej gwiazdy”.

        Jarosław Gugała b. ambasador Polski w Urugwaju w latach 1999-2003 stawił się na rozprawę, zeznając jako świadek pozwanego. Jana Kobylańskiego poznał w tym okresie, gdy był na placówce w Urugwaju. Wg niego, przyczyną odwołania ze stanowiska konsula honorowego RP „były działania godzące w polską rację stanu oraz obraźliwe i antysemickie wypowiedzi o polskich władzach; także połowa Episkopatu i Lech Wałęsa to dla niego Żydzi”. Twierdził, że władze polskie tolerowały przez szereg lat szkodliwą działalność tego człowieka. Świadek nazwał byłego konsula honorowego „człowiekiem niewykształconym”. „Moje wykształcenie jest wyższe niż Jana Kobylańskiego”. Ponadto stwierdził, że w latach 90. działacz polonijny był poszukiwany w Austrii za jakiś przemyt. (?) Obrońca zauważył sprzeczności w zeznaniach J. Gugały. „Jak pogodzić tyle orderów i odznaczeń z tymi strasznymi rzeczami co pan opowiada" – stwierdził.

 

Rozprawa została odroczona do 2 lutego 2012 r. (godz. 11.30, s.232, Sąd Okręgowy w Warszawie).
Jan Kobylański żąda od Radosława Sikorskiego przeprosin na łamach „Rzeczpospolitej”, „Gazety Wyborczej”i „Naszego Dziennika”, a także wpłaty 20 tys. zł na Ruch Obrony Życia im. ks. Jerzego Popiełuszki.


Opracowanie: Marta Jakubowska
Fotorelacja: Małgorzata Kamińska

Komentarze obsługiwane przez CComment

W polityce trzeba nie żałować wysiłku, trzeba wszystko zrobić, żeby się nie omylić. Bo omyłka często bywa zbrodnią.
Roman Dmowski