Status polskiej własności na terenie ziem odzyskanych dla władz PRL i Rzeczpospolitej Polskiej  do dzisiaj jest przedmiotem tabu. Dyplomacja niemiecka była i jest tak skuteczna, iż w okresie zimnej wojny potrafiła wymóc na otoczeniu Nikity Chruszczowa by w tym zakresie wywierał presję na władze PRL. Wprawdzie Władysław Gomułka sprzeciwiał się tym naciskom ale następne  elity państwa, pamiętające rok 1968, zdominowane przez żydowską mniejszość,  usunęły polską politykę narodową w cień.

 

       Nieprzypadkowo, w przeciwieństwie do reszty polskiego terytorium, ziemie północne i zachodnie  u schyłku PRL-u stanowiły bazę PGR-ów i innych latyfundiów państwowych.
Opozycyjne Stronnictwo Narodowe Jana Matłachowskiego, programowo, było przeciwnikiem tworzeniu latyfundiów, zarówno prywatnych jak i państwowych.
      W tej sytuacji, należy   usprawiedliwić  słabość nurtów narodowych, zważywszy fakt rzadko spotykany w historii, zdominowania przez mniejszość narodową KOR,  10-cio milionowej rewolucji 1980r. Wówczas z ramienia KOR sprawami wsi zajmowali się Kuroń, Wujec, Kęcik, Romaszewski, Nowacki. Z ramienia Krajowej Komisji Porozumiewawczej Lecha Wałęsy w Gdańsku sprawami strajków  chłopskich w 1980r. zajmowali się Kuroń, Lis, Wujec, Stelmachowski.
      Po raz pierwszy, z inicjatywy Konsylium Narodowego, publicznie ogłoszony program narodowy, zawierający postulaty likwidacji latyfundiów państwowych, Ośrodka Urzędu Rady Ministrów w Bieszczadach  i powołania Komisji Osadnictwa i Modernizacji Gospodarstw Rodzinnych  miał miejsce w Ustrzykach Dolnych 9 listopada 1980r. na zwołanym przez Federację Robotników Rolników i innych grup Zawodowych Bieszczadów Sejmiku Regionu.Z ramienia Stronnictwa Narodowego  w pracach programowych uczestniczył m.in. mec. Franciszek Szwed. Inicjatywa ta spotkała się z negatywną reakcją delegacji KOR, mniejszości ukraińskiej i władz bezpieczeństwa. Pomimo tej dywersji na Strajku Ustrzyckim zdołano podpisać częściowe porozumienie z  Komisją Rządową, dotyczące likwidacji Ośrodka Urzędu Rady Ministrów i w efekcie odzyskano 60 tysięcy hektarów  na rzecz zorganizowanego polskiego osadnictwa. Powołana  wówczas Komisja Osadnictwa i Modernizacji Gospodarstw Rodzinnych zdołała w kwietniu 1981r. uzyskać sfinansowanie pilotowego  etapu tego programu ze środków Solidarności Regionu Mazowsza. Z uwagi na narodowy charakter Strajku Ustrzyckiego, 12 stycznia 1981r. Służba Bezpieczeństwa, wspólnie z KOR przy udziale Lecha Wałęsy, siłowo spacyfikowały strajk a jego siedzibę bezskutecznie usiłowano przenieść do Rzeszowa. 
      Na marginesie należy ujawnić ze Instytut Pamięci Narodowej  ukrywa istniejące zasoby, fałszuje prawdę historyczną o tych wydarzeniach i wówczas istniejących programach społecznych.
Bez komentarza  należy pozostawić fakt, prowadzonej  po 1989 roku polityki państwa wobec zagospodarowania ziem odzyskanych. Po likwidacji Państwowych Gospodarstw Rolnych  i Kombinatów  Rolnych, zorganizowano Agencję Nieruchomości Rolnych  Skarbu Państwa, która de facto sankcjonuje antypolską politykę  wobec tych ziem ,stosowaną od dziesięcioleci. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej, zasłoną dymną  stała się ustawa ograniczająca sprzedaż ziemi cudzoziemcom. W efekcie setki tysięcy hektarów są już w rękach obcych a obecnie obowiązujące liberalne prawo w zakresie obrotu ziemią, jest nieszczelne. Zważyć należy fakt, że przed upływem okresu ochronnego, narodowa polityka społeczna, gospodarcza i rolna na terenie ziem zachodnich i północnych nie istnieje. Dlatego też, w obliczu wygaśnięcia i tak nieszczelnej ustawy o zakazie nabywania ziemi przez cudzoziemców, Państwo Polskie utraci faktyczną kontrolę nad tym terytorium.
      Z powodów czysto ludzkich, zauważyć należy determinację  obecnego ministra rolnictwa Marka Sawickiego który na własną  odpowiedzialność nakazał Agencji pilnego rozdysponowania jej zasobów  na rzecz gospodarstw rodzinnych. Wprawdzie jest to przekonywujące, tylko że  na terenie ziem odzyskanych nie do wykonania, poza tym jedno ministerstwo nie dysponuje instrumentami umożliwiającymi wykonanie rozporządzenia.
       Ujawnić tez należy bezradność i brak idei, wszystkich środowisk rolniczych i samorządów, które nie interesują się stanem rodzinnego polskiego rolnictwa. Wyrzekły się też przekazywanego  przez pokolenia, obowiązku organizowania usług rolniczych  dla małych gospodarstw, których nie stać na pełne usprzętowienie. Które mogą być, zwłaszcza podczas różnych konfliktów i trudnych czasach  produktywne, zwalczać bezrobocie i wspierać przemysł.

                                                                             /-/ rzecznik prasowy
                                                                             Antoni Wojnarowicz

 

                                                                    Szanowny Pan
                                                                    Marek Sawicki
                                                                    Minister Rolnictwa
                                                                    i Gospodarki Żywnościowej
                                                                    w Warszawie



        Kończy się okres ochronny w przedmiocie zakazu nabywania Polskiej ziemi przez cudzoziemców. Dotyczy to także rozdysponowania zasobów Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa.
       Pomimo ustawowego nadzoru  dziesiątki tysięcy hektarów  na terenie ziem odzyskanych i nie tylko przeszło w obce ręce.
       Próby rozwiązania tej kwestii tj. zorganizowania akcji osadniczej i modernizacji gospodarstw chłopskich  oraz prawnego zabezpieczenia Polskiej własności, podnoszone na strajku Ustrzyckim w 1980 roku z powodu  sprzeciwu ówczesnych władz a następnie w wyniku antypolskich rządów po 1989 roku  spełzły na niczym.
        W związku z powyższym, apelujemy do Pana Ministra o spowodowanie wydania rozporządzeń, umożliwiających przekazanie pozostałych zasobów Agencji na warunkach preferencyjnych gospodarstwom rodzinnym, przede wszystkim nisko obszarowym oraz powrotu do zorganizowanych usług rolniczych  na wzór spółdzielni niemieckich. 
        Polskę czekają bardzo trudne czasy a takie gospodarstwa jak pokazuje historia najnowsza w czasach niebezpiecznych żywią i bronią.
       Na terenie ziem odzyskanych, również powinny istnieć możliwości nabywania gruntów rolnych przez Polskich rolników  z innych województw.
      W tym celu niezbędne jest zorganizowanie ograniczonej akcji osadniczej, sfinansowanej  przez środki będące w dyspozycji Agencji i zainteresowanych resortów.