foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Dnia 11 lipca 2015r. zebraliśmy się na krakowskim rynku by uczcić pamięć Polaków bestialsko pomordowanych przez bandy UPA na Wołyniu w 1943 roku. Spotkanie rozpoczęło się modlitwą za pomordowanych, po czym odśpiewana została pieśń „Boże coś Polskę”.

 

 

Przyszedł czas na przemówienia przedstawicieli organizacji zebranych na pikiecie oraz osób pragnących dodać kilka słów od siebie. Głos zabrali między innymi przedstawiciele organizatorów oraz kol. Piotr Beczała z Obozu Wielkiej Polski Dzielnicy Śląskiej i Tomasz Jazłowski, jako przedstawiciel Ruchu Christus Rex.
Organizatorzy sprawnie zorganizowali całe przedsięwzięcie, dbając o sprzęt nagłaśniający. Wydarzenie wzbudziło zainteresowanie osób obecnych w tym czasie na rynku, zarówno Polaków jak i turystów z zagranicy. Trudno oszacować liczbę uczestników. Przewinęło się kilkaset osób, a na stałe obecnych było około 150. Jedynym mankamentem była awaria jednego z głośników. Organizatorzy robili co mogli, by na powrót go uruchomić, ale niestety nie udało się to do końca.

Po uroczystościach pod pomnikiem Adam Mickiewicza odbyła się projekcja filmu historycznego o zbrodniach UPA na Wołyniu. Całkiem przypadkiem w drodze na dworzec spotkaliśmy starsze małżeństwo, które czekało na wizytę swojej córki. Podczas krótkiej rozmowy przyznaliśmy, iż przyjechaliśmy uczcić ofiary Wołynia. Okazało się, że spotkaliśmy potomkinię pomordowanych tam, która była bardzo wdzięczna i zadowolona, iż takie wydarzenie odbyło się w Krakowie. W szczególny sposób dziękowała także nam za przybycie, ponieważ czuje się związana ze Śląskiem, gdzie przeżyła pierwszych 30 lat swego życia.

Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w organizację tego przedsięwzięcia i osobom obecnym. Wspólnie uczciliśmy pamięć i daliśmy wyraz braku tolerancji dla ideologii banderowskiej w Polsce.

Piotr Beczała

Komentarze obsługiwane przez CComment

Ludzie chcą kierować losami Polski, a nie mogą się zdobyć dla niej na tyle poświęcenia, żeby się czegoś nauczyć, żeby jej położenie zrozumieć, żeby głębiej zastanowić się nad wartością tego, co jej starają się narzucić. I później mówi się: "Ależ oni jak najlepiej chcieli."
Roman Dmowski