Jesteś tutaj: Start
Roman Dmowski
Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.
Czytaj więcej
Jędrzej Giertych
Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.
Czytaj więcej
Adam Doboszyński
Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.
Czytaj więcej
Deklaracja Ideowa
OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.
Czytaj więcej

Jego Ekscelencja
Demoliberalna Polska od 30 już lat przyzwyczaiła nas, zwykłych Polaków, że nie ma nic wspólnego z polskim interesem narodowym czy polską racją stanu. Serwilizm i uległość lokajów z rzekomo patriotycznego PiS-u wobec Panów z USA i Izraela jest już tak daleko idąca i tak wyraźna, że powinna być zauważalna nawet dla przeciętnych obywateli polskiego bantustanu. Politykierzy Prawa i Sprawiedliwości w murzyńskości wobec wielkich tego świata przegonili już nawet zaprzańców ze stronnictwa pruskiego czyli proniemieckiego, jakim jest Platforma Obywatelska. Szerokim echem odbija się w Polsce zupełnie niepotrzebny i szkodliwy konflikt "polskiego rządu" z życzliwym Polakom państwem irańskim.
Wieczne odpoczywanie racz IM dać Panie…
W tym roku obchodzimy 193 rocznicę urodzin Romualda Traugutta - generała i ostatniego przywódcy Powstania Styczniowego. Traugutt urodził się 16 stycznia 1826 roku w Szostakowie na terenie Imperium Rosyjskiego, a dzisiejszej zachodniej Białorusi w guberni grodzieńskiej, w niezamożnej rodzinie szlacheckiej. Największy wpływ na jego wychowanie miała babcia Justyna Błocka, od najmłodszych lat wpajająca ukochanemu wnukowi wartości narodowe i patriotyczne. Po ukończeniu w 1842 roku nauki w gimnazjum w Świsłoczy próbował dostać się na trudne studia w Instytucie Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu, jednak nie został przyjęty. Wybrał więc karierę wojskową i w 1845 roku rozpoczął edukację w szkole oficerskiej w Żelechowie.
2 stycznia 2019 roku obchodzimy 80 rocznicę śmierci największego polskiego polityka XX wieku - Romana Dmowskiego. Na pogrzeb w Warszawie w styczniu 1939 roku przybyło około 150 tysięcy Polaków z całego kraju i to mimo tego, że obóz sanacyjny całkowicie zignorował i zlekceważył śmierć tego wielkiego Polaka. Dmowski był jednym z największych myślicieli i pisarzy politycznych; mężem stanu, wizjonerem oraz znakomitym dyplomatą władającym biegle siedmioma językami obcymi. Roman Dmowski był słusznego zdania, że jeśli rozerwani przez trzech zaborców Polacy mają kiedykolwiek wybić się na niepodległość, to muszą stanąć po stronie jednego z dotychczasowych zaborców. Uważał Niemcy za największego i najgroźniejszego wroga Polski, ponieważ stały one jego zdaniem na wyższym poziomie cywilizacyjnym, państwowotwórczym i kulturalnym. Poza tym państwo niemieckie było duże, silne i bardzo sprawne - było ono śmiertelnym zagrożeniem dla całego świata słowiańskiego, a nie tylko Polski.







10 listopada tego roku obchodzić będziemy 574 rocznicę bitwy pod Warną, która dla świata chrześcijańskiego ostatecznie zakończyła się całkowitą porażką. W roku 1396 w bitwie pod Nikopolis Turcy rozgromili wojska papieskie, co dało im możliwość dalszych podbojów w Europie. Węgrzy czując realne zagrożenie tureckie zwrócili się do Polski z propozycją zawarcia sojuszu polityczno-militarnego. Władysław III przyjmując koronę Węgier de facto wziął na siebie obowiązek walki z rosnącymi w siłę Turkami. Po nieudanej wyprawie tureckiej na Belgrad w 1441 roku sułtan poniósł kilka klęsk w serii potyczek z wojskami węgierskimi Hunyadyego i posiłkami słowiańskimi. Była to tak zwana "długa kampania". Zmusiło to w końcu sułtana do podpisania bardzo korzystnego dla strony chrześcijańskiej traktatu pokojowego na całe 10 lat.
Od kilkunastu dni jesteśmy świadkami głośnej afery na szczytach polskiej władzy. Okazało się, że kelnerzy lub jakieś służby, którzy nagrywali w byłej restauracji "Sowa i przyjaciele" najważniejszych "polskich" polityków, zrobili wielką przysługę państwu i społeczeństwu polskiemu. Na własne oczy zobaczyliśmy kto nami rządzi i jak traktowane jest państwo polskie. Państwo polskie jest traktowane przez demoliberałów różnych odcieni jak łup i zdobycz wojenna. Powiedzieć, że III Rzeczpospolita nie ma autentycznych elit politycznych, to tak jakby nic nie powiedzieć. Od 30 już lat rządzą nami najgorsze liberalne hieny, które za nic mają polski interes narodowy, czyli służbę państwu i Polakom. W normalnym kraju podstawowym zadaniem służby publicznej nie jest robienie własnych interesów, tylko dbanie o dobro wspólne i pomyślność wszystkich obywateli. W demoliberalnej, bezideowej Polsce jest wprost przeciwnie, polska polityka po 1989 roku jest rażącym przykładem wielu patologii tak zwanej "transformacji ustrojowej".

7 października tego roku obchodzimy 398 rocznicę śmierci wielkiego hetmana Rzeczypospolitej - Stanisława Żółkiewskiego. 16 września 1620 roku, pod Cecorą, wojska polskie dowodzone przez hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego stoczyły bitwę z Turkami. Wobec rosnącego zagrożenia ze strony Imperium Osmańskiego 73 letni hetman zorganizował źle przygotowaną zbrojną wyprawę na Mołdawię, by w ten sposób wyprzedzić uderzenie wroga. Na przełomie XVI i XVII wieku tereny dzisiejszej Rumunii, czyli Wołoszczyzna, Mołdawia i Siedmiogród były obiektami półoficjalnej ekspansji polskich magnatów, którzy rzadko kiedy kierowali się autentycznym interesem I Rzeczypospolitej.